co daje medytacja

co daje medytacja

Krótko i na temat podziel się własnymi doświadczeniami

Ja zacznę
-polepsza samopoczucie
-polepsza koncentrację
-dowiedziałem się że nie jestem własnymi myślami.

 

Mi daje skurcze miesni, bardzo bolesne ;] Ale tak na powaznie:

– lepsze samopoczucie na pewno
– spokoj, wyciszenie
– rekacje ciala i duszy, ktorych wczesniej nie mialam
– odkrywanie, nowa medytacja – nowe odkrycie

Na przyklad dzisiaj jakby zaczela prowadzic jakis wewnetrzny dialog. Bo ja nie chce medytowac sama, zawsze medytuja ze mna moi opiekunowie :] Jeden nawet mi dzisiaj przygrywal, a chyba z tym drugim musialam prowadzic dialog.

 

a natomiast napiszę ,co daje Wieloletnia Praktyka Medytacji ,a medytuję już 19 lat .i wypróbowałem wszystkie tecchniki – Aktywne np. Joga,Tai Qi ,Qi Kung i inne ,oraz Bierne -Transcendentalna,Jogiczna,Vipassana,Zen ,Taoistyczna itp. oczywiście oprócz innych technik i dyscyplin Rozwoju Duchowego i Samodoskonalenia .
Medytacja – Dała mi poczucie niezależności od dotychczasowych problemów ,wgląd w inne Wymiary Duchowe ,Wykroczenie Transcendentne Myślami -takie ponadzmysłowe ,ponad wszelkie podziały -religijne,światopoglądowe i inne ,takie Androgyniczne myślenie ,wielką przemianę wewnętrzną ,nawet na poziomie genów ,co odczuwam tak jako czystszą (świętszą) i bardziej doskonalszą osobowość.

 

Izabela1990 trudno mi to wytłumaczyć, słyszałem kiedyś taką teorie że wszystko o czym myślimy to iluzja( Ego to osobowość cielesna) wczoraj to poczułem 😛
Podczas medytacji obserwowałem własne myśl jakbym pozbył się wszystkich myśli bym stał się „prawdziwym sobą” to jest chyba prawdziwe Ja

 

Iza trudno to wytłumaczyć
Nasze myśli tworzą Ego
Prawdziwe Ja po prostu jest

Po straceniu wszystkim myśli bym poczuł się prawdziwie-prawdziwe Ja

 

rzmi bardzo interesujaco.

Ja, jak juz wspomnialam wyzej chyba dzisiaj prowadzilam dialog z sama soba.

Ale daze do tego co Ty, calkowite uwolnienie sie od mysli, tak bym chciala zeby moja glowa zatrzymala sie na chwile, jak samochod na czerwonym swietle, zastygla. To chce osiagnac na sam poczatek.

Pit, naprawde Ci gratuluje, ze doszedles do tak zaawansowanego poziomu medytacji.
A moglbys mi napisac, czy duzo wlozyles w to wysilku, czy to po prostu zaczelo samo do Ciebie przychodzic z czasem??

 

Medytacja daje mi wysoki rozwój, uspokojenie , wyciszenie sie od świata codziennego 🙂

Mi dalo jedna wazna rzecz… Przestalem bac sie smierci, wkoncu uzmyslowilem sobie ze celem kazdego zycia jest smierc. Rowniez ze smierc moze byc koncem ale i zarazem poczatkiem 😉 Wszystko dzieki medytacji. Sadze ze to jest jedna z wazniejszych rzeczy ktore daje medytacja 🙂 Dla kazdego inna.
Ja napiszę tak. Przede wszystkim medytacja pozbawia mnie stresu, w niektóre dni są to jedyne chwile kiedy się nie martwię, co na pewno działa zbawiennie na mój układ nerwowy i psychikę. Wiele w medytacji dowiedziałem się sam o sobie:
– znalazłem wiele schematów myślowych, które powstrzymywały mnie od np. sukcesu, spokoju,
– zrozumiałem, że składam się z części/poziomów, które mogę od siebie odrzucać/odpinać i manewrować między nimi,
– przypomniałem sobie (ot, tak po prostu) wiele wspomnień, o których kompletnie zapomniałem.
Znalazłem się także w wielu ciekawych barwnych miejscach, które były bardziej rzeczywiste niż rzeczywistość. Zacząłem podziwiać umysł – jest niesamowitym narzędziem, wiąże się to także z moim większym szacunkiem do niego. Na pewno zacząłem doceniać więcej „normalnych” rzeczy, na które nie zwracałem uwagi wcześniej. Mam na myśli przyrodę i ogółem stworzenie. Dostrzegam w ludziach bardziej ducha niż wygląd i czuję się bardziej zintegrowany ze światem (mimo, że dalej nie popieram systemu ekonomicznego i politycznego w którym funkcjonujemy). Sądzę, że jak raz już wejdzie się do tej rzeki, to płynie się z prądem. Często medytacja jest na tyle niesamowitym przeżyciem, że ciężko to opisać.
w skrócie:
– stres wyeliminowany niemalże do zera
– łatwość w odmawianiu sobie różnych, w praktyce totalnie zbędnych przyjemności
– zrozumienie wielu rzeczy dotychczas niepojmowalnych
– zlikwidowanie strachu przed śmiercią
– zlikwidowanie strachu przed sytuacjami codziennymi
(np. wywalą mnie z pracy – trudno znajdę nową)

Medytacja wpływa na mnie niemalże zbawiennie zwłaszcza jeśli mam problemy wewnętrzne,dopada mnie szara rzeczywistość wtedy jak najszybciej biorę się za siebie, od razu oddaję sie medytacji aby zwalczyć ten wewnętrzny chaos który przejął nade mną kontrolę, dzieki niej, jestem natychmiast naładowana pozytywna energią, nabieram większej pewności siebie, akceptuję się zarówno fizycznie jak i psychicznie, nabywam większej koncentracji oraz spontaniczność, wyzbywam się lęków hmm jednym słowem full energy power:)

dla mnie to jest raczej uleczanie stanu duszy jak coś jest w niej na rzeczy:) niż zabawa, dlatego podchodzę do tego poważnie i z ogólnym zamierzeniem aby pozbyć się tych złych emocji, dlatego też nie stosuję urozmaicania co najwyżej preferuję muzykę relaksacyjną i wyciszam umysł oraz ciało

No każdy wiesz inaczej do tego podchodzi ja czuje sie zrelaksowana , uleczam stan duszy .. itd.. W ten że sposób jaki wymieniłam … Nie mówie o typowej zabawie tutaj .. Mówie że trzeba czuć przyjemność z tego co sie robi i nie robć tego z przymusu bo to raczej nic nie daje jak będziemy z przymusu medytować

z tym się zgadzam,że nie można robić tego z przymusu:), bo nie odczujemy wtedy przyjemności z medytacji a wręcz odwrotnie może napełnić nas to większymi nerwami i niepokojem, a preferujesz jakąś muzyczkę relaksacyjną?masz jakąś ulubioną?Bo do mnie przemawiają medytacje-muzyka słowna, wtedy mam jakąś większą kontrolę nad sobą aby nie zasnąć przypadkiem:)hehe

jest to u podstaw metoda oddechowa polegająca na oddychaniu świadomym, pogłębionym, rytmicznym, połączonym i kołowym. Głęboki naturalny wdech jest wykonywany intencjonalnie, aktywnie, natomiast wydech jest spontanicznym, nie forsowanym wypuszczeniem powietrza. Osoba oddychająca dba o to, żeby nie robić pauzy, zatrzymania pomiędzy wdechem, a wydechem nadając pogłębionemu oddechowi płynny rytm.

Ja nie mialam zamiaru, ale zaczelam miec zaczatki OOBE, takze…A co do tej pory daje mi medytacja, fakt…Mam spokojniejsze sny, pamietam je po przebudzeniu, jestem ogolnie spokojniejsza.
Jednak zauwazylam, ze potrafie poplakac sie bez powodu, czuje sie szczesliwa, ale potem to wszystko na mnie spada, przypominam sobie…I tak jakos wychodza te wszystkie negatywne emocje.
Uwielbiam tez jak odczuwam ta energie w moich dloniach, taki przeplyw, jest to odczuwalne.
Poza tym, moge sie bardziej skupic, zatrzymac mysli, cwicze afirmacje podczas medytacji, takze medytacja duzooo, duzooo daje. Poza tym uwazam, ze pozwala mi walczyc z moja depresja, jestem przeszczesliwa, jak chociaz na pol godziny moge sie oderwac od moich mysli.

Mi medytacja pomogła w zasypianiu i wysypianiu się. Poza tym praktycznie wcale nie boli mnie głowa (nawet podczas zmian pogody) – może jest to skutek wysypiania się? W każdym razie polepszyła mi się zdolność do koncentracji, wizualizacji. Łatwiej radzę sobie z sytuacjami dostarczającymi mi stresu, potrafię „odseparować się” od gwałtownych emocji (oczywiście nie zawsze, jednak jest to coraz łatwiejsze). Dostrzegam więcej – jeśli chodzi o moje reakcje, wspomnienia, poglądy…
Same korzyści

Fajnie jest czytac to co piszecie . Mam na mysli ludzi ktorzy czuja efekty i praktykuja medytacji.
Mi medytacja dala to ze ludzie z ktorymi probowalem sie tym podzielic powiedzieli ze czytam za duzo ksiazek… i kiedy o tym mowilem odbierali mnie jak bym mowil o jakis niestworzonych rzeczach z bajek haha oczywiscie to jedyne negatywne odczucie 😛
A tak poza tym szczegolem praktyka medytacji daje mi:
– brak leku przed smiercia
– nie zaleznosc
– zycie staje sie proste i zabawne
– kontrole emocji ( brak wybuchu emocjonalnego np .podczas klotni co powoduje ze werbalny atak drugiej osoby nie jest wstanie sprowokowac mojego ego do obrony co skutkuje tym ze klotnia nie ma miejsca 😛 )
– duzo wspomnien i emocji ktorych zapomnialem z okresu dziecinstwa nagle mi sie przypominaja ( cofam sie ?? 😛 )
– ale jest tez tak ze w ciagu jednego dnia potrafie odczuwac kilka emocji wewnatrz i to mnie przeraza nie potrafie caly czas byc np wesoly albo spokojny. Nie wylewam emocji na zewnatrz ale wewnatrz to czasem jest chaos i to nagle i znow spokoj itd chce was zapytac czy to minie i czy tez tak mieliscie ?
Jestem raczkujacym praktykantem i najczesciej uzywam dynamicznych i nie formalnych technik medytacji.